Jak wygląda moja praca
w dniu ślubu?
Przygotowania i blogoslawienstwo
Zaczynam zanim cokolwiek sie oficjalnie zaczyna.
Fryzjer, makijaz, zakladanie sukni, ostatnie poprawki przed lustrem — to chwile, ktore maja swoj wlasny, niepowtarzalny ladunek emocjonalny. Sa intymne, czesto smieszne, czasem wzruszajace do lez. Blogoslawienstwo rodzicow to jeden z tych momentow, po ktorych ludzie siegaja w albumie najczesciej — bo jest prawdziwy w sposob, ktorego nie da sie odtworzyc ani zaplanowac.
Fotografuje to wszystko tak, zebys mogl do tych chwil wracac bez koniecznosci rekonstruowania ich z pamieci. Bo byly, i byly wlasnie takie.
Ceremonia
Podczas ceremonii jestem niewidoczny — ale jestem wszedzie.
Fotografuje bez lampy blyskowej tam, gdzie tylko pozwala na to swiatlo — bo blysk wrywa ludzi z nastroju i sprawia, ze zamiast ceremonii masz na zdjeciach cos, co wyglada jak przesluchanie. Dyskrecja to moj podstawowy tryb pracy, nie wyjatek od reguly.
Interesuja mnie rzeczy, ktore dzieja sie same: lzy, ktore ktos probuje powstrzymac. Drzace dlonie przy zakladaniu obraczkek. Usmiech, ktory wyplywa zanim ktokolwiek zdazy powiedziec „usmiechnijcie sie”. Reakcje rodzicow i przyjaciol w pierwszych rzedach. Tego nie mozna zaplanowac — mozna to tylko zlapac.
Wesele
Pierwsze spojrzenie przy skladaniu zyczen. Pierwszy taniec — i ten drugi, juz bez patrzenia sobie w oczy, za to z pelnym skupieniem na tekscie piosenki. Tort. Oczepiny. Spontaniczne sceny na parkiecie o drugiej w nocy, kiedy nikt juz nie mysli o tym, ze gdzies jest fotograf.
Wesele to dla mnie przede wszystkim zapis relacji — miedzy Wami, miedzy Wami a Waszymi rodzinami, miedzy starymi znajomymi, ktorzy widza sie raz na piec lat. Nie rejestruje dekoracji sali jako katalogu dla florysty. Rejestruje ludzi — w momentach, kiedy sa soba.
Sesja plenerowa
Sesje plenerowa mozemy zrobic w dniu slubu — krotka, kilkudziesieciominutowa, miedzy ceremonia a weselem. Albo w osobnym terminie, kilka dni lub tygodni pozniej, kiedy emocje opadna i mozecie byc po prostu soba bez harmonogramu za plecami.
Mam swoje ulubione miejsca w Kotlinie Klodzkiej i okolicach Wroclawia — znane i mniej oczywiste. Ale jestem tez otwarty na Wasze propozycje: miejsce, gdzie sie poznaliscie, gdzie chodziliscie na spacery, ktore cos dla Was znaczy. Klimatyczne, humorystyczne, z rekwizytami albo bez — dogadamy sie.
Sprzet i styl pracy
Pracuje na dwoch pelnoklatkowych aparatach Nikon z jasna optyka. Dwa ciala to nie fanaberia — to backup, ktory sprawia, ze awaria sprzetu nigdy nie jest problemem Waszego slubu.
Tam gdzie pozwala na to swiatlo, fotografuje bez lampy blyskowej. Nie dlatego, ze jestem przeciwko lampom — dlatego, ze zdjecia w naturalnym swietle lepiej oddaja klimat miejsca i chwili, a goscie nie czuja sie jak statysci na planie filmowym. W trudniejszych warunkach oswietleniowych siegam po lampe — ale zawsze jako narzedzie, nie domyslne ustawienie.
Planujecie slub? Sprawdzcie dostepnosc
Fotograf slubny Wroclaw i Dolny Slask — naturalna fotografia, reportaz weselny, sesje plenerowe. Napisz i sprawdz dostepnosc terminu.